Chłopiec czy dziewczynka

Categories Bez kategorii

Jak już się wszyscy oswoją z wiadomością o ciąży, zaczynamy żyć kwestią płci. Coś trzeba robić, o czymś rozmawiać, w końcu ciąża się dłuży. W pierwszej ciąży byłam ostrożna i nieśmiała w oczekiwaniach. Chciałam, aby to było po prostu dziecko. Tylko i aż. W tej ciąży postanowiłam trochę odejść od nastawienia „co Bóg da” i otwarcie deklarowałam, że zamawiam dziewczynkę (to byłaby już druga). Mąż zaś uparcie nie okazywał preferencji. Rodzina się dziwiła – że jak to, druga dziewczynka, teraz czas na chłopaka. Im bardziej oni twierdzili, że teraz należy trzymać kciuki za płeć męską, tym bardziej otwarcie ja deklarowałam preferencję na dziewczynkę. A tak, z czystej przekory. A po za tym po prostu miałam ochotę na powtórkę tego oceanu słodyczy, jaką jest niemowlę płci żeńskiej.

Tymczasem już w 14 tygodniu pan ginekolog dostrzegł oznaki męskości w 11-centymetrowym mieszkańcu mojego brzucha. W rodzinie radości było co niemiara. Po tej informacji wszyscy zachowywali się tak, jakby niebo się otwarło i dopełniło się szczęście ludzkości. Ja szybko pogodziłam się z werdyktem, znajdując ten oto plus, że przynajmniej będzie różnorodnie. Dokładnie w Dniu Taty, po wyjściu za gabinetu, zadzwoniłam do mojego męża i powiedziałam, że ja i jego syn wracamy do domu. W odpowiedzi stoickie „Ok”. Postanowiłam drążyć temat po przyjeździe. „Czyż nie jest wielką radością dla Ciebie, iż zostaniesz ojcem chłopca? Iż będziesz miał syna?” – zapytywałam. Na co mój mąż powiedział coś, co zyskało moje wielkie uwielbienie. Wypowiedział się najsensowniej jak dotąd słyszałam w kwestii tej ciążowej „wojny płci”.

A co za różnica, chłopak czy dziewczyna. I to sika w pieluchę, i to. Przez pierwsze miesiące albo i lata nie odczujesz różnicy.

Jestem z niego ogromnie dumna, że tak niestereotypowo, tak egalitarnie, tak obiektywnie potraktował kwestię płci. Zrozumiałam w tej samej chwili, że to zarazem wielki szacunek oddany dziecku, któremu od początku pozwalamy po prostu być… zamiast stawiać wobec niego oczekiwania zanim on/ona jeszcze opuści mięciutkie pokłady łożyska.

 

 

0 thoughts on “Chłopiec czy dziewczynka

  1. A to u nas było na odwrót. Pierwszy był syn, wtedy miałam bardzo zagrożoną ciążę nawet nie zastanawiałam się jaką płeć „wolę”. Później jak zaszłam w drugą ciążę marzyłam o dziewczynce, nawet starania były przed owulacją 😛 Ale nim się dowiedzieliśmy wszystkim mówiłam, że czuję, że to będzie chłopiec. Chciałam żeby wszyscy się przyzwyczaili bo wiem jak bardzo chcieli dziewczynki. No i w 18 tyg. okazało się, że jednak dziewczynka. Byłam bardzo szczęśliwa, sama nie wiem czemu bo przecież nie zamieniłabym mojego syna na żadną dziewczynkę, jest cudowny słodki itd. A najbardziej wkurzyła mnie reakcja niektórych członków rodziny którzy zwłaszcza teściowa która chciała szampana otwierać. Bo to mi uświadomiło, że byłaby zawiedziona chłopcem, a ja nie chciałabym żeby moje dziecko było czyimś zawodem rozczarowaniem. Wiem, że chłopca bym tak samo kochała. Choć córeczka jeszcze w brzuchu i nie wiem jak to jest być mamą córki ale chyba właśnie o tą niewiadomą chodzi. A Twój mąż ma świętą rację, super podsumował!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *