Dwie kreski na teście ciążowym zmieniły moje życie. Uwolniona od schematu praca – dom, postanowiłam skorzystać z nadmiaru wolnego czasu na urlopie macierzyńskim, i – korzystając z mojego doświadczenia w dziedzinie e-marketingu i PR-u. Wspólnie z Maciejem (moim bratem) i Darią (jego żoną) wymyśliliśmy koszulove.com.

Ciąża w duchu RB

Jeszcze przed urodzeniem córki obrałam kurs na Rodzicielstwo Bliskości. W 5 miesiącu ciąży uczestniczyłam w Tygodniu Rodzicielstwa Bliskości w Poznaniu (organizowanym przez Matecznik). To wtedy książkę „Księga Dziecka” podpisali dla mnie William i Martha Searsowie. Nie zapomnę tego spotkania przez ilość chustujących mam, jaka przypadała tam na metr kwadratowy i przez prowadzącą spotkanie, Anię Furmaniak, która podczas rozmowy z Searsami karmiła swoją córeczkę piersią. Czytałam też codziennie newsy podrzucane na walla fan page’a Julity Hypki, douli i jednocześnie mojej koleżanki z liceum. W tamtym czasie zaczytywałam się również w Hafiji, której blog wskazałabym jako lekturę obowiązkową dla każdej mamy.  Z perspektywy czasu widzę, że Los był dla mnie wielce łaskawy, zsyłając na moją macierzyńską drogę tyle mądrych drogowskazów.

I produce milk, what’s your superpower?

Macierzyństwo okazało się dla mnie przeżyciem boskiej harmonii, nieprawdopodobnego szczęścia, miłości, wpojenia w nową, cudną istotę, odkrycia siebie na nowo. Miałam tytaniczną siłę do robienia wszystkiego. Jestem pewna, że ta siła brała się również z karmienia piersią,  dzięki potężnemu koktajlowi hormonalnemu, jaki wyzwala się podczas laktacji. Jeszcze nigdy nie czułam się w takiej harmonii ze sobą i światem jak wtedy, gdy zostałam mamą, zupełnie tak, jakby moja natura w końcu odnalazła swój właściwy wyraz. Moje prywatne zaangażowanie zaczęło się przekładać na pracę. W koszulove.com zaczęły pojawiać się koszulki z hasłem „I produce milk, what’s your superpower”. Ich pozytywny odbiór był przemiłym zaskoczeniem. Wystarczyło, że usłyszeliśmy kilka głosów: „Szkoda, że nie do karmienia”, aby wkrótce rozpocząć współpracę ze szwalnią, która ochoczo podjęła się projektowania i szycia dla nas ubrań dla mam karmiących.

Karmię swobodnie

Przewijam film o 12 miesięcy. Mamy maj 2015 roku. Wspólnie z Julitą Hypki i Alicją Janosz wpadamy na pomysł zorganizowania konferencji promującej prawa mam do swobodnego karmienia piersią w przestrzeni publicznej. Do organizacji włącza się Matecznik z Marianną Szymarek na czele. Wystąpić mają na niej najbardziej rozpoznawalne laktywistki – Agata Aleksandrowicz (Hafija.pl), Hanna Krawsz (Karmiące Cyce na Ulice), Julita Hypki (La Leche League) oraz propagatorka BLW – Joasia Anger (alaantkoweblw.pl). Na konferencję wpada również w celu spożycia posiłku moja niewiele ponad roczna Helena, jednak – o ironio – chyba widząc mamę na podeście i z mikrofonem, wyjątkowo nie przejawia chęci na posiłek :). Co udało nam się osiągnąć dzięki akcji #karmieswobodnie?

To dopiero początek

Dziś jest 6 marca. Za 13 dni moje 33 urodziny. Bilans ostatnich lat właśnie przeczytaliście. Dokąd zmierzam? Chciałabym, aby karmienie piersią i zaangażowane, bliskie rodzicielstwo zagościło w jak największej ilości domów. Chciałabym, aby mamy doświadczały od początku swojego macierzyństwa wsparcia w karmieniu piersią i aby tak rzadko jak to możliwe trafiały na przeszkody czy słowa umniejszające ich wartości. Moja PR-owa działalność w koszulove.com pozwala mi realizować tę wizję świata dzięki obecności na konferencjach, spotkaniach i tworzeniu produktów promujących idee RB, w tym karmienie piersią. Chcę, aby koszulove.com stało się marką, którą polskie młode mamy i młodzi ojcowie wymieniają jako tę, która reprezentuje ideę budowania relacji w duchu bliskości, a przez to reprezentuje ich wizję rodzicielstwa.

A jeśli jeszcze nie macie dosyć, to o tym, skąd wziął się ten blog i po co, przeczytacie tutaj 🙂

12923353_1131309476900616_4130008011389645779_n

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *